Zimowe dywagacje

wpis w: BLOG | 0

Za nami już prawie cały pierwszy miesiąc 2017 roku. Jeśli chodzi o pogodę to nowy rok wolałabym zaczynać po drugiej stronie naszej kuli ziemskiej – gdzieś, gdzie jest cieplej. Zimowa aura i brak słońca nie nastrajają mnie pozytywnie.

Zastanawiam się jak znosiłabym zimę, gdybym mieszkała jeszcze dalej na północ – na przykład za kołem podbiegunowym…

Po powrocie z Norwegii wiele osób pytało mnie jak znosiłam dni polarne i ich wieczną jasność. Przyznam, że bardzo dobrze! Nie miałam problemów ze spaniem, a możliwość zwiedzania, spacerowania i podróżowania o dowolnych porach dnia i nocy, dla mnie była super! Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda noc za kołem podbiegunowym w lecie możecie obejrzeć filmik we wpisie „Białe noce w Norwegii”.

Teraz zastanawiam się jak zniosłabym noc polarną. Muszę kiedyś spróbować. Ponoć Tromso o tej porze roku jest cudowne.

Wracając do nowego roku – mimo niesprzyjającej mi aury staram się realizować plany. Krok po kroku.

A propo – niedawno przeczytałam coś, co mnie poruszyło i dało mi do myślenia. Czasem w życiu czułam frustrację na myśl o odległych celach. Myślałam o nich jak o szczycie góry, na którym chciałabym już się znaleźć. Czasem czułam porażkę już w połowie drogi tylko dlatego, że jeszcze nie osiągnęłam jakiegoś celu. A przecież z realizacją planów jest jak z podróżą – ważny jest nie tylko sam szczyt, ale też droga, którą pokonujemy żeby się na nim znaleźć. Wycieczka będzie przyjemna i satysfakcjonująca jeśli skupimy się na każdym etapie wyprawy i na poczuciu satysfakcji z pokonywania kolejnych jej etapów.

Staram się teraz cieszyć z kolejnych wykonanych kroków i zamiast podsycać frustrację myśleniem „no czas najwyższy, powinnam była to mieć za sobą już dawno!” cieszyć się po prostu, że coś zrobiłam. Co z tego, że mogłam to zrobić pół roku temu? Zrobiłam teraz i liczy się to, że zrobiłam – mogę wykonać kolejny krok z poczuciem zadowolenia. Szklanka jest w połowie pełna 😉

Za kilka dni czeka mnie wystawa z Grupą Światłocień, na którą od jakiegoś czasu przygotowuję płótna. Tym razem będzie nietypowo – abstrakcyjnie. W dodatku w dużym formacie.

Równocześnie chcę rozwinąć moją stronę o nowe funkcjonalności. Jakie? Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła się pochwalić.

Trzymajcie kciuki. Byle do wiosny 😉