BLOG

Obawy osób niepełnosprawnych przed podróżowaniem

Dziś wpis będzie dość nietypowy, a wszystko dlatego, że jest efektem wyzwania. Tak, wyzwania rzuconego przeze mnie osobie, którą bardzo lubię i cenię, a która również pisze bloga. Chciałam, żeby ona napisała na temat, który ja jej podsunę, a w zamian zaoferowałam, że ja napiszę na temat przez nią wymyślony. Czemu określam to jako "wyzwanie", a nie zwykłą umowę? Bo mam wrażenie, że obie dałyśmy sobie tematy trudne, wymagające pewnego wysiłku - ale tym bardziej to cenię! Ja dostałam temat:...
czytaj dalej

Po drodze, czyli jak znalazłam Jezioro Turkusowe

  Co można robić jesienią? Sporo osób zadaje sobie to pytanie kiedy dzień staje się coraz krótszy i dopada nas jesienna deprecha. Ja przez wiele lat nie lubiłam jesieni. Wszystko zmieniło się kiedy kilka lat temu zaczęłam jeździć na jesienne wakacje. Byliśmy wtedy studentami, kasy nie mieliśmy w nadmiarze, za to było zawsze trochę czasu we wrześniu (raz więcej, raz mniej ze względu na poprawki... ale zawsze przynajmniej tydzień). Wtedy odkryłam, że ceny poza sezonem są przystępne, nie ma tłumów, a...
czytaj dalej

Białe noce w Norwegii

We wpisie "3 trole na kole czyli podróż na koło podbiegunowe i dalej" pisałam o białych nocach w Norwegii i o tym, że przymierzamy się, żeby nakręcić jakiś nocny filmik, na którym byłoby widać jak słońce bliża się do horyzontu a potem znów wędruje w górę. Podczas noclegu w okolicach Lebesby (czyli spory kawałek za kołem podbiegunowym) ustawiliśmy kamerkę i udało nam się ładnie uchwycić wędrujące słońce. [kad_youtube url="https://www.youtube.com/watch?v=te2_JtIFkm8" ] Filmik powstał mniej więcej między godziną 24 a 6 rano. I tak...
czytaj dalej

Rzeczy, które przydają się podczas dłuższej wyprawy

  Podróż zbliża się do końca, jesteśmy już w Polsce, a mnie naszła wena na pierwsze podsumowanie. Spędziliśmy prawie miesiąc w podróży, przemieszczając się z miejsca na miejsce. Wystartowaliśmy w Polsce, odwiedziliśmy Kopenhagę, po noclegu w Szwecji  ruszyliśmy przez Norwegię - od Oslo po Kirkenes - od południa na północ i zarazem od zachodu na wschód. Potem była już nieco krótsza, ale równie miła podróż przez Finlandię - z północy na południe, aż w końcu promem z Helsinek do Tallina...
czytaj dalej

Północna Norwegia

Dziś dojechaliśmy aż do Kirkenes, ale na nocleg wróciliśmy na bardzo sympatyczny kemping przy Tana Bru. Myślę, że po powrocie przygotuję post z mini-przewodnikiem po kempingach na których byliśmy - bo choć ceną nie różnią się one drastycznie to czasem mocno różnią się standardem. Kirkenes, do którego dziś dotarliśmy to miasto w północno-wschodniej części Norwegii (East Finnmark), tuż przy granicy z Rosją. I teraz mogę powiedzieć, że przejechałam całą Norwegię - od zachodu na wschód, od Oslo po Kirkenes! Dziś...
czytaj dalej

3 trole na kole czyli podróż na koło podbiegunowe i dalej

  Dziś dotarliśmy za koło podbiegunowe i nocujemy na campingu w Bodo. Mamy za sobą prawie 6 dni podróży (Polska - Niemcy - Dania - Szwecja - Norwegia) i jak dotąd wszystko przebiega świetnie, chociaż skutecznie uciekamy przed ładną pogodą. Ale to nasza wina - za każdym razem, gdy temperatura się podnosi a na niebie chmury się przerzedzają, my ruszamy dalej na północ.   Jednak, jeśli nie liczyć rejonów górskich (gdzie wciąż można się turlać w śniegu), pogoda nie jest...
czytaj dalej